Władysław Stanisław Reymont
Chłopi, Część druga - Zima
— Boryna! a chodźcie no do mnie.
— Masz sprawę, to pierwszy przystąp — powiedział ostro myśląc, że...
— Boryna! a chodźcie no do mnie.
— Masz sprawę, to pierwszy przystąp — powiedział ostro myśląc, że...
— Jam, miłościwy panie, ów banit, przez Boga i ludzkie sądy potępion za zabójstwa i swawolę...
Nie chcę zginąć, ale w bitwie każdemu się to może przytrafić, bo przecie nie będę...
Wiedz tylko, żem nie zdrajca, nie przedawczyk. Bodajem zginął, jeżeli nim kiedy będę!… Wiedz, żeś...
Kazano też najsurowiej szukać pana Zagłoby, bo nikomu nie było tajno, że on to podniósł...